2007
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (1)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (3)
grudzień (1)

2008
luty (1)
maj (1)
czerwiec (1)
wrzesień (1)








jesteś gościem










szablon:black-mirror

Zastrzeliłem się, październikiem w łeb // ostrość na nieskończoność >> niedziela, 7 października 2007 23:55:58

______________________________________________________________



W tle leci Coma, tak już od dobrych kilku dni męczę ich kawałki. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Lekko pozacierały mi się granice, bo wypiłam sporo wiśniówki z czekoladą...a obok stoi litrowy rum. Gdyby nie to, że to pamiątka i ma dla mnie wartość emocjonalną, to popijałabym właśnie ten rum...ale jeszcze mogę się powstrzymać. jeszcze...

"Znam drogi wiodące do dna,
Mosty rzucone na wiatr,
Światło walczące o blask,
Kształty bez formy i ŻAL"


...Gdzieś pomiędzy wszystkim to ja...


Znowu mnie ranisz, znowu zbiera mi się na płacz i powoli się upijam.
Znowu z pozoru błahy dzień przyprawia mnie o smutek taki wewnątrz mnie.
Znowu kurwa to samo!!!

"Pierwszy podmuch wiosny budzi lęk"

Ale to nie wszystko. Dlaczego tak mi na Tobie zależy? Dlaczego tak się przejmuję?
...Ile jeszcze we mnie wiary?
...No ile?
...sama dobrze wiem, że to nie minie.
...nawet jeśli bym tego bardzo, bardzo chciała.

....chyba Cię pokochałam,
...tak z przyzwyczajenia
...tak z przyzwyczajenia chyba nie potrafię żyć bez Ciebie.
...a ty beze mnie?

jakie to błahe, co napisałam...

komentarze [1]

Piękne chwile i "niechwile" >> sobota, 6 października 2007 01:54:52

______________________________________________________________


Czasem człowiek może coś wygrać...np. ja w tym tygodniu.
Czasem człowiek może otrzymać...np. ja w tym tygodniu.
Czasem człowiek może podjąć trudną decyzję...np. ja w tym tygodniu.
Czasem człowiek może się po prostu uśmiechnąć... np. ja w tym tygodniu.

"Światło, które słońce rozpościera
Zależy od oka, co nań spoziera."

William Blake
komentarze [2]

Tak niewiele nam brakuje, by otworzyć oczy >> środa, 3 października 2007 01:28:47

______________________________________________________________


Tak niewiele nam brakuje, aby przejrzeć na oczy. By przeniknąć mgliste obrazy, które zasłaniają nam rzeczywistość. Tak niewiele odwagi potrzeba, by ściągnąć różowe okulary i spojrzeć na szary świat. Przecież zawsze można je z powrotem założyć, nie? Można, ale obrazy zostaną i nic co było nie będzie takie samo. Nie będzie tych samych słońc rozpalonych nad suchą ziemią. Nie będzie tej wody tak słonej jak niegdyś. Będzie codzienność, ale zakłamana i mało prawdziwa. No i będziesz Ty - sędzia obrazów. Przecież to Ty możesz sobie wykreować własny świat, taki inny, taki Twój. Zamknięty, albo otwarty. Nikt Ci nie będzie nic narzucał. W jakim stopniu jesteś kreatywnym człowiekiem? Ile jesteś w stanie wymyślić, a ile przyjąć odgórnie? Na ile starczy Ci wiary w siebie by podtrzymywać własna kreację umysłu? Ja coraz częściej ściągam swoje kolorowe okulary i podpatruję szary świat tak niepostrzeżenie. Coraz częściej akceptuję codzienność i zamieniam własną inność w schemat powszechnej masowości. Noszę jeszcze głęboko w torebce moje kolorowe okulary, ale nie używam ich już tak często jak kiedyś. Z czasem przychodzi obojętność, a marzenia zmieniają się w akceptację tego co przynosi nam los. Człowiek zaczyna godzić się z determinizmem i oddaje wolność duszy przeszłosci.
komentarze [2]