Miejsce przynależenia >> niedziela, 28 września 2008 12:37:40
______________________________________________________________
Jak cofnąć czas i wrócić do Ciebie? Jak cofnąć sny i śnić na nowo o nas?
To proste, wystarczy zamknąć oczy i marzyć, wspominać. Życie nie pozostawia nam wiele do życzenia, nie daje wielu możliwości wyborów. Tak naprawdę to jesteśmy głęboko zdeterminizowani przez środowisko, obyczaje, historię, tradycje...itd. Można by tu wymieniać nieskończenie długo. Jakie argumenty przeciw by się nie wystawiło i tak wyjdzie na korzyść determinizmu.
Ot co Państwo Drodzy, jesteśmy uwięzieni we własnej czasoprzestrzeni trwania w chwili obecnej, w miejscu przynależenia, niekoniecznie takiego jakim pragniemy je widzieć.komentarze [0]dla Ciebie >> czwartek, 19 czerwca 2008 01:54:21
______________________________________________________________
Piękna czerwcowa noc,
rzekłabym sen nocy letniej.
Zapamiętaj ją.
Dziś umarłam dla Ciebie.
komentarze [4]nowe dni spokoju serc >> czwartek, 15 maja 2008 20:22:13
______________________________________________________________
Czas bólu po burzy serca leczy się najszybciej miłością ciała i szybkiej rotacji. Oto w skrócie terapia na nowe dni, na chwilę. Kolejne rany w sercu skuwają je nową otoczką lodu. Obojętność przybiera formę cynizmu i przebiegliwości. Szybka miłość, dotyk, pocałunek skradziony osobie w ukryciu, szept, objęcie ramieniem, taniec zmysłów...
...tylko tak chcę się leczyć
komentarze [2]sen cynika >> wtorek, 5 lutego 2008 13:12:07
______________________________________________________________
You make me wonder
Obleczony jesteś obojętnością, chowasz twarz za miną cynika. Przybierasz postawę bierności, skułeś swoje serce lodem. Gasisz każdy płomień, ciepło oziębiasz nim się w Tobie zrodzi.
Mnie już chęci opuszczają w starciu z Twoją obojętnością...Twoim pobłażaniem. Nie będę Cię nękać, nie będę pomagać.
Sam sobie pomóż, zechciej sobie pomóc, bądź tak uprzejmy i przyjmij co mam Ci do zaoferowania.
A teraz śpij, nie myśl o tym...bo to tylko bełkot przez sen zaspanej dziewczyny
komentarze [2]Minie dzień, miną dwa >> środa, 5 grudnia 2007 02:11:32
______________________________________________________________
Ludzie rozeszli się po katach jak psy, minął dzień, minęły nawet dwa miesiące.
Jak to ludzie powiadają czas leczy rany, mają rację! Nawet największy ból przegrywa walkę z czasem. Nawet niemy ból przegra. Nie ma siły, która byłaby mocniejsza niż czas. Człowiek upada, ale podnosi się z upadku raz po raz. Wiara w jutro jest siłą do życia, tylko czasem zapominamy że owo jutro istnieje. Nie zawsze jesteśmy pewni, czy ono nadejdzie właśnie dla nas. Kiedyś nie będzie jutra, a zostanie dziś i ono będzie naszą wiecznością i teraźniejszością. Już się nie podniesiemy dla nowego blasku słońca i nie będzie nowego wczoraj. Zgaśnie życie, ale jutro wzejdzie wtedy dla Ciebie.
To będzie Twoje dziś, a moje wczoraj
W poprzedniej notce prawie się wypłakałam, teraz już mi nie wypada...
Ale oczy chciałyby znowu zapłakać.
To jest takie new romantic way jak śpiewa Laura Marling... samotność w nowy romantyczny sposób. Żyjemy jakby razem, ale osobno. Nie ma innej opcji...a czas leci.
komentarze [2]Zastrzeliłem się, październikiem w łeb // ostrość na nieskończoność >> niedziela, 7 października 2007 23:55:58
______________________________________________________________
W tle leci Coma, tak już od dobrych kilku dni męczę ich kawałki. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Lekko pozacierały mi się granice, bo wypiłam sporo wiśniówki z czekoladą...a obok stoi litrowy rum. Gdyby nie to, że to pamiątka i ma dla mnie wartość emocjonalną, to popijałabym właśnie ten rum...ale jeszcze mogę się powstrzymać. jeszcze...
"Znam drogi wiodące do dna,
Mosty rzucone na wiatr,
Światło walczące o blask,
Kształty bez formy i ŻAL"
...Gdzieś pomiędzy wszystkim to ja...
Znowu mnie ranisz, znowu zbiera mi się na płacz i powoli się upijam.
Znowu z pozoru błahy dzień przyprawia mnie o smutek taki wewnątrz mnie.
Znowu kurwa to samo!!!
"Pierwszy podmuch wiosny budzi lęk"
Ale to nie wszystko. Dlaczego tak mi na Tobie zależy? Dlaczego tak się przejmuję?
...Ile jeszcze we mnie wiary?
...No ile?
...sama dobrze wiem, że to nie minie.
...nawet jeśli bym tego bardzo, bardzo chciała.
....chyba Cię
pokochałam,
...tak z
przyzwyczajenia
...tak z przyzwyczajenia chyba nie potrafię żyć bez Ciebie.
...a ty beze mnie?
jakie to błahe, co napisałam...
komentarze [1]Piękne chwile i "niechwile" >> sobota, 6 października 2007 01:54:52
______________________________________________________________
Czasem człowiek może coś wygrać...np. ja w tym tygodniu.
Czasem człowiek może otrzymać...np. ja w tym tygodniu.
Czasem człowiek może podjąć trudną decyzję...np. ja w tym tygodniu.
Czasem człowiek może się po prostu uśmiechnąć... np. ja w tym tygodniu.
"Światło, które słońce rozpościera
Zależy od oka, co nań spoziera."
William Blakekomentarze [2]Tak niewiele nam brakuje, by otworzyć oczy >> środa, 3 października 2007 01:28:47
______________________________________________________________
Tak niewiele nam brakuje, aby przejrzeć na oczy. By przeniknąć mgliste obrazy, które zasłaniają nam rzeczywistość. Tak niewiele odwagi potrzeba, by ściągnąć różowe okulary i spojrzeć na szary świat. Przecież zawsze można je z powrotem założyć, nie? Można, ale obrazy zostaną i nic co było nie będzie takie samo. Nie będzie tych samych słońc rozpalonych nad suchą ziemią. Nie będzie tej wody tak słonej jak niegdyś. Będzie codzienność, ale zakłamana i mało prawdziwa. No i będziesz Ty - sędzia obrazów. Przecież to Ty możesz sobie wykreować własny świat, taki inny, taki Twój. Zamknięty, albo otwarty. Nikt Ci nie będzie nic narzucał. W jakim stopniu jesteś kreatywnym człowiekiem? Ile jesteś w stanie wymyślić, a ile przyjąć odgórnie? Na ile starczy Ci wiary w siebie by podtrzymywać własna kreację umysłu? Ja coraz częściej ściągam swoje kolorowe okulary i podpatruję szary świat tak niepostrzeżenie. Coraz częściej akceptuję codzienność i zamieniam własną inność w schemat powszechnej masowości. Noszę jeszcze głęboko w torebce moje kolorowe okulary, ale nie używam ich już tak często jak kiedyś. Z czasem przychodzi obojętność, a marzenia zmieniają się w akceptację tego co przynosi nam los. Człowiek zaczyna godzić się z determinizmem i oddaje wolność duszy przeszłosci.
komentarze [2]dylematy moralnego życia pewnej księżniczki >> wtorek, 25 września 2007 13:03:56
______________________________________________________________
Czy mając do wyboru nieśmiertelność skorzystałbyś z okazji?
Czy chciałbyś żyć wiecznie?
Czy przyszedłby taki moment, kiedy znudziłbyś się tą wiecznością?
Czy też nie?
A może jesteś tylko skromnym człowiekiem,który nie szuka poklasku,
który nie chce być Panem świata, a jedynie przeżyć to co mu dano.
Może nienawidzisz życia i chcesz je jak najszybciej stracić, bo jest ci ono męczarnią na ziemi?
Do której grupy ludzi należysz?
Spotkałeś kiedyś w swoim życiu wampira? Ukąsił cię może zupełnie przypadkiem w kark?
A może niedyskretnie nadstawiłeś mu kawałek szyi i czekałeś na ten moment kiedy podaruje ci wieczność i nieskończony mrok? Było tak? Czy też uciekłeś przed nim w popłochu, bo nie dla ciebie taki żywot w mroku i ciemnościach świata...
Ja jeszcze nie spotkałam żadnego wampira.
Chciałabym uciec, ale się boję
Chciałabym zapłakać, ale nie mogę
Chciałabym zasnąć, ale tylko usypiam
Chciałabym siebie poznać, ale nie potrafię
W życiu przychodzi taki moment, w którym decydują się jego dalsze losy. Nie zawsze zauważymy tę chwilę i nie zawsze mamy na nią wpływ. U mnie ta chwila ciągnie się już koło roku i ciągle nie mogę ruszyć z miejsca. Bo i chciałabym i się boję. Nie potrafię wybrać normalnego, spokojnego życia za kilka groszy miesięcznie. Ale nie potrafię też znaleźć w sobie odwagi, żeby rzucić to wszystko i zaryzykować całą przyszłość dla odrobiny odmienności. Wyjechać, czy nie? Oddać się miłości, czy nie? Rozważać nad tym wszystkim, czy nie? Dlaczego rodzi się w głowie tyle pytań. Jakże prościej byłoby gdyby ktoś decydował za nas. Życie układałoby się zupełnie inaczej.
komentarze [4]riwiera >> piątek, 3 sierpnia 2007 14:09:49
______________________________________________________________
Ależ mi życie tempa nabrało.
Czasu brakuje nawet na spotkanie z Przyszłym Narzeczonym, a nie mówię już o Człowieku o Sercu Wielkim jak Świat. To na Nim rzeczywiście mi zależy, bo z Jego strony nie będę mieć nigdy zobowiązań. Czuję się wtedy wolna. Nikt mnie nie ogranicza, nie krępuję. Żyję dla życia, a nie dla przymusu życia. Póki co Człowiek o Sercu Wielkim jak Świat wyjechał na pewien czas, a pozostał Narzeczonek. Poświęcę mu trochę czasu, bo zależy mi na Nim. Są chwile kiedy sama nie wiem czego chcę, a są takie chwile kiedy nie jest mi wszystko jedno. Dziś jest chwila kiedy zależy mi na innych.
Przychodzi taki moment po pewnym oderwaniu od rzeczywistości, że na nowo możemy docenić to, co mamy. Ja miałam taki moment oderwania, pragnęłam tego bardzo i było. Spędziłam weekend w pracy...byłam w dwóch państwach śródziemnomorskich w ciągu 6 dni. Poznałam ludzi z pracy i spędziłam z nimi cale 6 dni i nocy
...zupełnie inny wymiar
...zupełnie inny świat
...inne życie na chwilę
...nowe twarze i nowe doświadczenia
Czasem takie oderwanie działa jak balsam dla Duszy. Człowiek wraca pełen optymizmu, wypoczęty i ze zregenerowaną Duszą. Coś wspaniałego. Wspaniałego mimo, że fizycznie jest się wyczerpanym.
Ale cóż.
W niedzielę znowu jadę... YASU!
komentarze [4] >> środa, 25 lipica 2007 02:12:48
______________________________________________________________
cd...
to nie jest tak, że ja nie mam serca. Przeciwnie. Ja tylko nie wierzę w miłość. Wierzę w przyzwyczajenie, zaufanie, zapatrzenie, ale nie w miłość. Takie są moje poglądy. Nie chcę Go ranić, ale nie czuję tego co On, ani nawet w małym stopniu. Zależy mi na Nim poniekąd, podoba mi się fizycznie, dobrze mi z Nim ...myślę, że na teraz tak jest dobrze. Martwią mnie jednak ciągłe pytania o przyszłość, wymuszanie deklaracji, czy uczuć.
to nie dla mnie...
ja mam serce z lodu...
czy ktoś może je stopić?
raczej nie
Życie nauczyło mnie być ostrożnym, bo raniona byłam wielokrotnie.
Człowiek po pewnym czasie przywdziewa pancerz, którego nie przebije uczucie, nawet gdyby sam tego chciał.
Stałam się OBOJĘTNA na słowa, bo nie mają one swojej wartości, zbyt często powtarzane utraciły swoją pierwotną moc. Nic mi po nich. "Kocham Cię"..to zaledwie dwa słowa, 9 liter, 3 sylaby, 2 dźwięki i minione znaczenie.
Czytelniku nie myśl, że jestem nieczułą kobietą...ja po prostu inaczej przeżywam "miłość". Mniej się tym ekscytuję niż inni.
Mam większy dystans, ale potrafię darzyć uczuciem, choć wcale nie musi być nazwane. Po prostu jest.
komentarze [2]wakacje i ich dzieje >> niedziela, 22 lipica 2007 00:24:00
______________________________________________________________
Zaczęłam wakacje dopiero w połowie lipca, w zasadzie dopiero od tygodnia mam chwilę oddechu. Nie nacieszę się tym stanem długo, bo trzeba coś zarobić i jakiś pilocki wyjazd na wahadło zahaczyć...
Jednak nie o tym miało być w tej notce. Przyznaję, że człowiekowi coraz trudniej znaleźć odrobinę czasu na systematyczność w prowadzeniu tego bloga, ale są rzeczy do których się wraca. TO JEST WŁAŚNIE takie miejsce. Tylko tu mogę napisać co mi w głowie siedzi, choćby siedziało tam długie tygodnie. Dopiero pół oku po przymusowych przenosinach zdołałam stworzyć szablon, który przypomina poprzedni, a jest odzwierciedleniem tego co mi w duszy poniekąd siedzi. Przyszło trochę wolnego i notki nadrobię, jeśli się uda.
Przyznaję, że wiele się w moim życiu zmieniło od ostatnich wpisów. Po raz kolejny przejechałam się na "niby" Przyjacielu. K***a, kiedy przestanę wierzyć w coś takiego jak przyjaźń, czy zaufanie? Mniejsza z tym, jestem silną kobietą i umiem już sobie z tym radzić. Kiedyś bywało gorzej, ale człowiek dorasta i spogląda na rzeczy z innej strony. Staje się bardziej nieczuły, taki znieczulony na świat. Czy to dobrze? Nie wiem...
Na pewno łatwiej.
Moje życie w każdym bądź razie ostatnio wcale nie jest łatwe...plątam się w związku, choć nie wiem czy chcę w nim być. Nie chcę ranić, a robię to perfidnie. Kiedy nazwijmy Go "Narzeczonym" dla potrzeb tego bloga, mówi że żyć beze mnie nie może, ja zastanawiam się co zjem na obiad... Straszne, ale jakże prawdziwe.
cdn
komentarze [2]Coś pięknego >> środa, 27 czerwca 2007 20:34:17
______________________________________________________________
..................to było dopiero coś................
...............................widziałam go chwilę..
.....................................byłam w sklepie.
........poraziło mnie
.....nadal czuję COś
był cudowny..........
już go nie zobaczę.
zycie! :)
komentarze [2] >> sobota, 19 maja 2007 21:46:45
______________________________________________________________
Edith Piaf
Zbierałam sie już długo, by coś napisać.
Nie to, że nie miałam weny, bo miałam..ale jakoś czasu zawsze brakowało.
Tyle chciałam dotychczas opisać, tylko słowa przychodziły i odchodziły, a mnie goniło życie... proza, prawda?
Tak wiele się wydarzyło w ciągu ostatnich miesięcy w mym życiu, że mam ochotę zatrzymać czas. Przemyśleć wszystko na spokojnie..ale się nie da!!!
Czemu ludzie są z natury źli? Starałam się w to nie wierzyć, ale życie ciągle udowadnia mi swoja rację i jak się tu z tym nie zgodzić? Pragnęłam wierzyć, ufać, żyć dla innych..a co mam z tego? Mętlik w głowie, zranione wnętrze, bo na zewnątrz trzymają się skorupy pozorów. Jednak nawet najtwardsza skorupa może pęknąć z upływem czasu i co wtedy? Wiadomo.
A na pozór wydaje się być wszystko w porządku, niby nic się nie dzieje, więcej - jest nawet tak jakby cudownie...a Ty Dziecko narzekasz, że tak ci źle. Wychodzi na to, że to ze mną jest coś nie tak. A ja mam ochotę wykrzyczeć : PIERDOLę TO WSZYTSKO!!!!
Póki co to jeszcze niemy krzyk, ale ciśnie mnie w gardle. Teraz jedynie została mi muzyka, mój świat wewnętrzny i Ty Czytelniku. Myślę, że to mnie ubogaca, bo mogę dostrzeć własne potrzeby i kreować swój świat, by był coraz lepszy.
Piję zimne piwko, słucham Edith Piaf i jestem człowiekiem, który doznał oświecenia. Od tego momentu zaufam tylko sobie, swoim myślom, swojemu rozumowi i czasem posłucham serca. A wszystkim koło mnie wydaję się, że jest super, przecież Oni są w porządku. Już nie dla mnie...
Dziękuję Ci Czytelniku, że wytrwałeś do tego momentu. Zyczę Ci, byś nigdy nie czuł się jak ja w tym momencie czasu
komentarze [5] >> poniedziałek, 9 kwietnia 2007 13:48:23
______________________________________________________________
i po co mi to wszystko?
Leci czas, ucieka życie, przybywa mi zmartwień w oczach i lęku przed tym co nieznane. Przed tym co jeszcze nie nastąpiło, a niekoniecznie musi nadejść. Boję się jutra, ale jednocześnie pragnę go niesłychanie. Chowam się przed nim i okłamuję samą siebie, ale tak uczciwie, to nie mogę bez niego żyć. Wokół owego "jutra" krążą me myśli, nie mam pojęcia jak z tym walczyć. Przecież liczy się "tu i teraz" jak mawiają niektórzy. Ale co to kurwa jest tu, czy teraz?
Święta? tak... mam od nich większy brzuch
Studia?... tak na środę 2 prezentacje i poprawa pracy
Rodzina?...mam ją za ścianą
Miłość? ... przecież mnie nie jest pisana
I tylko black mirror, gdy spoglądam na jutro, gdy ukradkiem patrzę w przyszłość i myślę o nim.
black mirror, w którym nawet odbijające się twarze są czarne
black mirror
tak łatwo cieszyć się w życiu, tak ciężko odnaleźć przyczynę tej radości.
tak łatwo cieszyć się ustami, tylko oczy pozostają smutne, dlaczego?
komentarze [5]
>